Technika silhouette
Kiedy Krysia napisała do mnie, że marzy jej się pamiątka z ciąży i do tego ma już sprecyzowaną wizję na zdjęcia, weszłam w to jak dzik w maliny. Spakowałam graty i pojechałam na sesję domową.

Zależało nam na efekcie mocno kontrastowej sylwetki sfotografowanej z profilu. Aby taki efekt uzyskać, potrzebowałam źródła światła za Krysią. W ruch poszła lampa reporterska z białą parasolką, którą ustawiłam na minimalną ogniskową 24 mm, aby błysk objął jak największą część sylwetki. Firanka jest tu bez znaczenia, po prostu podoba mi się również takie surowsze zdjęcie 😀

Jaki jest sekret „czystego” zdjęcia, robiąc je w domu a nie w normalnym studio? Odpowiedź to: lajtrum lub fotoszop 😀 Kluczem do białego tła, jest odseparowanie sylwetki i rozjaśnienie wszystkiego innego. Ja zrobiłam to przy pomocy Adjustment Brush z ustawieniem Exposure +4, pędzlując dokładnie całe tło. Korekcja sylwetki to: Contrast +50, Highlights +100, Shadows +25.
Imitujemy słońce zza okna
Na zdjęcie, prócz dobrej zabawy, składa się światło. Do ujęć, które planowałam poczynić, potrzebowałam go całkiem sporo. Łapię za lampę i hyc! Źródło światła ląduje za oknem i mamy słońce!

Lampę za oknem ustawiłam na dwa sposoby, lampę na fotelu u dołu tak, aby konturowała sylwetkę + blenda do wypełnienia cieni. Chciałam uzyskać klimatyczne, przytulne zdjęcia.


Zdjęcia zza firanki
Znów ta firanka. Przyznam, że zachorowałam na lekką firankozę 😀 Jeśli nie wiecie co ze sobą w życiu zrobić, użyjcie firanki.

Wracamy do pięknych pań:


Firanka przydaje się do ukrycia się z modelem przed niezbyt urodziwym otoczeniem oraz do ładnych wzorków, stworzonych przez światło (jeśli jest pochmurno, trzeba użyć lampy).



