Z tymi ślubami to jest tak, że myślisz że zaprosisz „najbliższą rodzinę i przyjaciół” i JEB. Nagle jest 100 osób. A miał być ślub w ogrodzie, drzewa, paprocie, świeże kwiaty… We własnym ogródku się nie zmieszczą, a na działce ROD zalęgł się Pan Żul.
Wtedy z pomocą przybywa przyjemna sala weselna typu Okrąglak w Korzecku (Chęciny) pod Kielcami. Ogród? Jest! Drewniana sala idealnie komponująca się z konwaliami i paprociami? Jest! Do tego kilka balotów siana i mamy ten klimat (Goście nie muszą spać na sianie, mogą w pokojach w zintegrowanym z salą hotelu) 😀
Zapraszam na historię Dagi i Dominika (zwanego Paskiem), okraszoną śmiechawą i dzikimi potupajami!


Widzieliście kiedyś przygotowania Pana Młodego od momentu strzyżenia? Ja też nie, dlatego je dla Was zrobiłam.




I Daga poszła się malować, chociaż taki diament ciężko jest upiększyć ❤


A wracając do Paska i jego bandy:






W trakcie ubierania okazało się, że zgubiliśmy szelki. Zakrojone na szeroką skalę poszukiwania niczego wykazały…

…żeby na końcu okazało się, że szelki leża w domu.




Otwieranie szampana wydaje się sprawą banalną. NIC BARDZIEJ MYLNEGO.


Napiły się, czas do roboty. Ubieranie takiej sukienki w pojedynkę nie wchodzi w grę.







A potem były pierwsze wzrusze tego dnia.



Chcąc przetańczyć całą noc na obcasach, należy się przygotować. NIE MA MIĘTKIEJ GRY.




Czekamy na życie z klasą za przelewy z Łomży.





Namówiłam Paska na first look, weszli w to z Dagą jak dzik w porzeczki ❤






Ostatnie przygotowania.


Chwila dla fotoreporterów.

Emocje rosną!

Wybiła godzina ceremonii. Wcześniej padał deszcz, ale ostatecznie udało się wynieść dekoracje do ogrodu. Trzeba mieć to szczęście!








Nastąpił sakramentalny żółwik ❤





Jeszcze tylko dobrowolna donacja organów i można się bawić.






Przechodzimy na pięknie udekorowaną salę…

…tanecznym krokiem!


Cheb i wóda, dziwna kolejność ale ok.

Pobijmy jakieś gary!





Pierwszy drugi taniec (pierwszy był na sesji narzeczeńskiej).





Podglądamy Pierwszego Fotografa tej imprezy.




LET’S GET THE PARTY STARTED!








Był ogień! Podłoga się trzęsła, a DJ Gentleman dawał czadu tak, że gęsia skórka wstępowała na ręce!





Trochę słodkości dla Ludu Tańczącego.


A potem było morze wódy i tańce do białego rana!




























Ich taniec był epicki!





Kocham tych ludzi i te emocje ❤









