Sesja narzeczeńska na Ponidziu – Grodzisko Stradów

Co zrobić, kiedy Para mieszka w Kielcach a ja pod Krakowem? Spotkać się w połowie! Nie powiem, żebym nie marzyła o tej miejscówce wcześniej 😀

Kluczem do rozluźnienia ludzi jest zorganizowanie pikniku na środku pagóra, co też uczyniliśmy. Były ploteczki, była kawusia i były śmichy-hihy!

Romantiko też było.

Tak się zaczęłam jarać tą miejscówką, że rzuciłam Karolinę i Daniela w trawę gdzie popadnie. Potem okazało się, że 10 metrów dalej był lepszy widok. Szalonych fotografersów struggles.

A to zdjęcie zawisło u nich nad kominkiem telewizorem w mieszkaniu  <3

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *