Jak człowiek jest zabiegany jak Daga i Pasek to wiadomo, że nie ma czasu na jakieś sesje narzeczeńskie po zaręczynach. Jednak dzień przed ślubem wypada się zjechać na miejsce i właśnie ten moment wykorzystaliśmy, żeby zrobić kilka zdjęć.

Na miejsce sesji wybraliśmy górę Miedzianka pod Kielcami.


Daga chciała się również oswoić z aparatem przed swoim wielkim dniem. Stała pierwszy raz przed obiektywem!

No poparzcie tylko na nią! PRZEZAJEBIŚCIE mi się z Dagą współpracowało! Ma dar do olśniewania 😀

Skusiłam się wypróbować na kilka zdjęć starego Heliosa 85/2. Wyszło magicznie, ale nie każdemu przypadnie do gustu takie mydło.

Były przymiarki do pierwszego tańca przy muzyce puszczonej z telefonu. Na pytanie czy mają jakiś układ odpowiedzieli, że niekoniecznie 😀



Dwa poniższe zdjęcia podsumowują naszą sesję: 50% do albumu i 50% do śmiechu 😀



Był ogień!

Paska znałam wcześniej, ale przed obiektywem urodził się drugi: Pasek – model 😀



Moja przebojowa Para!



Ślub miał być w stylu leśnym, więc gdy znaleźliśmy urwany chabaź, krzyknęłam do Dagi SZMYRAJ TYM PO TWARZY!

Chyba obsikał to jakiś lis 😀

Na koniec rzuciłam ich na glebę.

To zdjęcie udało się następnego dnia wydrukować i zawisło w sali weselnej, witając gości!




