Krysia z Marcinem wpadli pewnego dnia na pomysł, że połączą chrzciny córeczki wraz z urodzinami synka. Takie 2 w 1! Urządzenie jednej, łączonej imprezy to moim zdaniem super sprawa. Również dla mnie jako fotografa, bo jest więcej kontekstów i ciekawych sytuacji 😀 Dlatego cieszę się, że mnie zaprosili, żeby to uwiecznić ❤




Mały, słodki trampek – sikałyśmy z wrażenia 😀





Światło przez żaluzje w salonie tych Państwa jest absolutnie cudowne do fotografowania, nie mówiąc już o nich!



Naprawdę spoko ksiądz, chciał mi pozapalać wszystkie światła w piwnicznej kaplicy i pytał, czy będzie ok ❤










Część imprezowo-urodzinowa w następnym poście!



